Wpisy archiwalne w miesiącu

Marzec, 2008

Dystans całkowity:409.00 km (w terenie 312.00 km; 76.28%)
Czas w ruchu:17:16
Średnia prędkość:23.69 km/h
Liczba aktywności:11
Średnio na aktywność:37.18 km i 1h 34m
Więcej statystyk

Niedziela i ładna pogoda.

Niedziela, 30 marca 2008 · Komentarze(0)
Kategoria trening, teren, szosa
Niedziela i ładna pogoda. Dlaczego cała Warszawa wybrała się na spacer w czasie kiedy ja sobie chcialem pojeźdźić :D Mocno interwałowo, średnia taka sobie, zatrzymywałem się często a to żeby ominąć pieska, zmieścić się miedzy dziadkami idącymi całą szerokością drogi.
Trasa do Wilanowa i spowrotem asfaltem, potem standardowe kółka po Kabackim.
Już w krótkich gaciach można było napatrzeć się na nogi :D

Pulsometr i kadencja
Avg Cadence 91
Avg HR 161
Max HR 184
KCAL 1297
HZ 11%
FZ 78%
PZ 9%

6 cm pecha

Sobota, 29 marca 2008 · Komentarze(0)
Kategoria lekko, szosa
6 cm pecha
Deszcz. I co z tego? Jadziem nie ma co sie rozdrabniać :). Miało być asflatowo czyli standard - wilanów katowany w te i we wte. No i było... na wysokości pałacu Wilanowskiego, obok pomnika Króla którego nazwiska nie wspomne ;) kałuża. Przejechałem, jak zwykle, wyjechałem no i słysze - ping ping ping ping z tylnego koła. Zatrzymuje się - o coś się przykleiło do opony. To 'coś' to gwóźdź długości 6cm. Wyjąłem no i pssssssssss. Jazdy koniec dętki zapasowej tak jak zawsze ją mam tak dzisiaj nie było.... Telefon i samochodem z mamą do domu.

Dane z pulsometru i kadencja:
Avg Cadence 86
Avg HR 149
Max HR 174
KCAL 292
HZ - 22%
FZ - 69%
PZ - 0%

Pot + łzy =trening :), czyli

Wtorek, 25 marca 2008 · Komentarze(0)
Kategoria teren, trening
Pot + łzy =trening :), czyli kręcenie kółek po kabackim w te i we wte.
Wiatr masakra 20-25km/h, szczególnie powrót do domu nie ciekawy bo wiał idealny wmordewind. Temperatura ok 5-10 stopni
Średnia bardzo zadowalająca było by jeszcze lepiej gdyby nie ten wiatr. Jestem bardzo zadowolony tak z roweru jak i z siebie :) po prostu było szybko efekty przejścia na Zaskara ze Stevensa bardzo widoczne.

A i udało mi się zlikwidować pisk hamulca z przodu :), a niedługo może nawet w ten weekend zamieniam dętki na płyn -300g. Pulsometr już zamówiony czas rozpocząć poważne trenowanie.

Rekreacyjna przejażdżka w temperaturze

Poniedziałek, 24 marca 2008 · Komentarze(0)
Kategoria lekko, teren
Rekreacyjna przejażdżka w temperaturze -7 :D. Z początku śnieg padał. Kręciłem od niechcenia tylko tyle żeby nie stanąć ;) Conti sprawdzone w ostrym błocie-bez zarzutów. Amortyzacja w Rebie przekręcona na najwolniejsze odbicie-wow to jest komfort ;)

Na początku ostra jazda

Sobota, 22 marca 2008 · Komentarze(0)
Kategoria lekko, teren
Na początku ostra jazda po trasach rodem z DH, w góre i w dół, potem szybki objazd ulubionego single track'a, po drodze spore problemy z przerzutką tylną ale skrócenie łańcucha okazało się rozwiązaniem problemu. Potem miałem już wracać do domu ale wyszło słońce i zdecydowałem się na jeszcze jedną rundkę po lesie. Nie wiem co się stało ale złapałem takiego doła że o sensownej prędkośći można było pomarzyć. Chyba się wczoraj odwodniłem nie zabierając żadnego picia. Tak więc powrót do domu był drogą przez męke, ledwo kręciłem korbami. Skutki końca i trudnego terenu widać po średniej.

Co do roweru to zaczynam lubić trudniejsze trasy, ostre single. Zaskar wchodzi w zakręty jak by to była prosta, jedzie jak przyklejony (to zasługa GENIALNYCH Conti Mountain King 2.2) wspina się jak koza, zjeżdża po prostu bosko. Reba pracuje cudownie wykorzystuje cały skok blokada działa bez pudła. Hamulec z przodu piszczy, ledwo sie da wytrzymać za to skuteczność hamowania, modulacja i siła powalają na kolana. Opony są po prostu boskie - toczą się lekko, po błocie posuwają jak po suchym , czyszczą się błyskawicznie. Po powrocie do domu są najmniej ubłoconą częścią roweru ;)

GT Zaskar po raz pierwszy!

Piątek, 21 marca 2008 · Komentarze(1)
Kategoria lekko, teren
GT Zaskar po raz pierwszy!

Padało, błoto, zimno i ogólnie dupa nie pogoda. Ale jak złożyłem Zaskara to po prostu nie było opcji żeby nie wyjść.

Pisali w BB o tym że GT skręcają zanim o tym pomyślisz. Może nie wszystkie-mój na pewno tak.
Pisali również o tym że Zaskary są sztywne jak jasna cholera. Może nie wszystkie- mój na pewno tak. :)

Rock Shox Reba - no tutaj brak mi słów. To jest Amortyzator przez duże 'A'

Formula Oro k18 - zapomnijcie o tym że wasze Vki dobrze działają. To są dopiero hamulce - zatrzymują prawie w miejscu. Pełna kontrola nawet w deszczu, jedyny minus to taki że przód świergoli straszliwie przy mokrej tarczy.

Koła - Mavic Crossmax ST + Conti Mountain King 2.2 - to jest przyspieszenie mimo że tymczasowo mam założone 200g dętki sztuka. Docelowo będzie płyn. Przyczepność opon w błocie nie do opisania jedzie jak po suchym, na mokrych korzeniach pełna trakcja czy to na zjeździe czy to na podjeździe, mimo padającego deszczu. Raz tylko zerwałem przyczepność na mokrych korzeniach przy bardzo stromym podjeździe, ale to nie zmienia faktu że podjeżdżałem w miejscach gdzie na starych gumach w suchych warunkach nie dawało rady. Ciekawe co będzie z przyspieszaniem po zdjęciu dętek-aż strach pomyśleć :D



A średnia taka mała bo jeździłem w naprawde trudnym terenie, a na płaskim były testy hamowania sprawdzanie czy nic się nie odkręca itp itd więc postojów mnóstwo.

W deszczu po lasach

Niedziela, 16 marca 2008 · Komentarze(0)
Kategoria teren, trening
W deszczu po lasach chojnowskich, konstancin czarnów solec - te okolice. Była by dużo lepsza średnia gdyby nie przedzieranie się piechotą przez bagna z prędkością 5-6km/h. Trasa w obszarach leśnych malownicza jednak błoto zmusiło do wyjechania na asfalt. Co najdziwniejsze deszczu podczas jazdy prawie nie czuć :)

Ostatnia jazda na Stevensie... Dzielnie się spisywał przez te 2000km ale czas przesiąść się na coś znacznie lepszego. Zżyłem się z poczciwym Stevensem, ciężko będzie go rozebrać.

Forma idzie w góre :)

Poniedziałek, 10 marca 2008 · Komentarze(0)
Kategoria teren, trening
Forma idzie w góre :) bez jakiejś wielkiej napinki średnia powyżej 25 :) zadowolony jestem bardzo. Wiosna już tuż tuż zielono sie robi w lesie. Mało czasu było jak to w poniedziałek

Było by jeszcze lepiej gdyby

Niedziela, 9 marca 2008 · Komentarze(0)
Kategoria teren, trening
Było by jeszcze lepiej gdyby nie gigantyczna ilość osób w Lesie Kabackim. A tak to wyszedł bardzo szybki slalom :). Pogoda coraz bardziej wiosenna, tylko czekać na temperatury w okolicach 20 stopni. Oby prędko :)

Po kabackim i po kwiatki

Sobota, 8 marca 2008 · Komentarze(0)
Kategoria teren, lekko
Po kabackim i po kwiatki :) bardzo ok jak po nie przespanej nocy :D ludzi w lesie od groma w kwiaciarni jeszcze wiecej.