6 cm pecha

Sobota, 29 marca 2008 · Komentarze(0)
Kategoria lekko, szosa
6 cm pecha
Deszcz. I co z tego? Jadziem nie ma co sie rozdrabniać :). Miało być asflatowo czyli standard - wilanów katowany w te i we wte. No i było... na wysokości pałacu Wilanowskiego, obok pomnika Króla którego nazwiska nie wspomne ;) kałuża. Przejechałem, jak zwykle, wyjechałem no i słysze - ping ping ping ping z tylnego koła. Zatrzymuje się - o coś się przykleiło do opony. To 'coś' to gwóźdź długości 6cm. Wyjąłem no i pssssssssss. Jazdy koniec dętki zapasowej tak jak zawsze ją mam tak dzisiaj nie było.... Telefon i samochodem z mamą do domu.

Dane z pulsometru i kadencja:
Avg Cadence 86
Avg HR 149
Max HR 174
KCAL 292
HZ - 22%
FZ - 69%
PZ - 0%

Komentarze (0)

Nie ma jeszcze komentarzy.
Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa zwina

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]