yeah udało sie :) długo było ale pogoda ekstra, jechałem na home made koksie, sol cytryna i miod i sie spoko sprawdzal.
No to tak: wilanów tam i spowrotem 2 razy po ścieżce, reszta w kabackim troche po moich kółkach troche na zasadzie o a skręce sobię w lewo :). Pogoda cudowna cieplutko, tylko przez to przez pierwsze 2 godziny troche mijania było, później już większość powracała do domów.
Oj było fajnie pogoda ekstra, pojechałem na moje ulubione podjazdy i zjazdy w kabackim, troche tam się pokręciłem stąd średnia niska wyszła, a potem już standardowe kółka. Było by dużo szybciej gdyby nie ten początek, ale i tak jestem zadowolony znalazłem swoje tempo wreszcie :). Avg Cad 93
Kopa cwila do góry i w dół i tak przez poltorej godziny :D Tento niziutkie chociaz sie nie opierniczalem, po prostu w płucach i w sercu jest ale w nogach nie Avg Cad 81 Avg HR 150 Max HR 182 KCAL 1327 HZ 29% FZ 56% PZ 9%
Treningi karate spowodowały całkowity brak siły w nogach... Pedałowanie na stojąco to koszmar ciśnięcie na niskich kadencjach równierz.
Zaraz zaraz na niskich, ale na wysokich było wszystko w porządku :D Pogoda ok nie za ciepło nie za zimno, ludzi było ale nie odczuwało się tego. Trasa standardowo, wilanów i spowrotem a potem pętle po kabackim. Było szybko, jestem z siebie w 100% zadowolony.
Pozdrowienia dla wszystkich mijanych bikerów ;)
Dodatkowe dane: Avg Cadence 96 Avg HR 160 Max HR 185 KCAL 1536 HZ 6% FZ 91% PZ 2%
Niedziela i ładna pogoda. Dlaczego cała Warszawa wybrała się na spacer w czasie kiedy ja sobie chcialem pojeźdźić :D Mocno interwałowo, średnia taka sobie, zatrzymywałem się często a to żeby ominąć pieska, zmieścić się miedzy dziadkami idącymi całą szerokością drogi. Trasa do Wilanowa i spowrotem asfaltem, potem standardowe kółka po Kabackim. Już w krótkich gaciach można było napatrzeć się na nogi :D
Pulsometr i kadencja Avg Cadence 91 Avg HR 161 Max HR 184 KCAL 1297 HZ 11% FZ 78% PZ 9%